I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Rozpocznij
George W. Bush pijący piwo

George W. Bush o piciu i trzeźwości

Ostatnio zaktualizowano: 12 sierpnia 2026

George Walker Bush był 43. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Przez dwie kadencje prezydent George W. Bush pełnił funkcję głównodowodzącego od stycznia 2001 do stycznia 2009 roku. Powiedzieć, że prezydent Bush był prezydentem polaryzującym, to za mało: miał rekordowo wysokie i rekordowo niskie notowania; zaczynał od 50% w dniu zaprzysiężenia, osiągnął szczyt 92% po zamachach z 11 września i spadł do 22% w 2008 roku.

Udało mu się obniżyć podatki i zapobiec kolejnemu atakowi terrorystycznemu po 11 września 2001 roku, ale krytykowano go też za opieranie się na nieprecyzyjnych danych wywiadowczych i za osławiony „ratunek Wall Street”. Niezależnie od poglądów politycznych, niezależnie od sukcesów i porażek, prezydent George W. Bush stwierdził

„Rzucenie picia było jedną z najtrudniejszych decyzji, jakie kiedykolwiek podjąłem. Bez niej żadna z tych, które nastąpiły później, nie byłaby możliwa”

...i jest trzeźwy od 1986 roku.

George W. Bush nie utożsamia się z alkoholikiem

Do dziś były prezydent Bush nie utożsamia się z alkoholikiem. W swoich wspomnieniach, Decision Points, zaczyna od decyzji o rzuceniu picia i opisuje trudności. Pisze,

„Wiem, że mam osobowość skłonną do nawyków. Piłem za dużo i to zaczynało stwarzać problemy”

...ale prezydent Bush zaznaczył, że wiele innych osób potrzebuje leczenia odwykowego albo AA, żeby wytrzeźwieć, on natomiast zdołał rzucić z dnia na dzień. Nie uważał, że ma chemiczne uzależnienie ani zależność, ale powiedział córkom , że «nadmierne picie [leży] w rodzinie».

Mimo to jego droga i zaangażowanie w trzeźwość to coś, z czym osoby zmagające się z zaburzeniem używania alkoholu (AUD) mogą się utożsamić, bo otwarcie powiedział: «[A]lkohol stawał się miłością i zaczynał wypierać moje uczucia do najważniejszej miłości – jeśli jesteś tatą – a to miłość do swoich małych dziewczynek. Bycie ojcem oznaczało trzeźwość od 1986 roku».

Kiedy ostatnio piłeś?

Wspomnienia prezydenta George'a W. Busha zaczynają się tak: „To było proste pytanie. «Pamiętasz ostatni dzień, w którym nie piłeś?»”. Zanim został prezydentem USA, Bush odpowiedział żonie z oburzeniem, a potem zaczął odtwarzać swoje picie z ostatniego tygodnia, z poprzedniego tygodnia, z ostatniego miesiąca i powoli zrozumiał, że nie pamięta dnia, który spędził trzeźwy.

Podobnie jak osoby, które naprawdę zmagają się z uzależnieniem, były prezydent George Bush próbował racjonalizować swoje picie. Porównywał swoje nawyki z osobami, które znał jako pijaków, i nie czuł, że jest w tym samym obozie. W ciągu dnia był trzeźwy i nigdy nie pił w pracy, a zwykle znajdował powód, żeby pić każdego dnia (choćby rytuał wtorkowego wieczoru, udany dzień w pracy, świętowanie ze znajomymi itd.), nie potrafił jednak wskazać suchego dnia i przyznał, że

„picie stało się nawykiem.”

Dziesiątka czy osioł?

„Kiedy byłem młody i nieodpowiedzialny, byłem młody i nieodpowiedzialny.”

Prez. George W. Bush

W 1976 roku George W. Bush został zatrzymany i ukarany mandatem za jazdę po pijanemu.

Nie kwestionował zarzutów i na szczęście nikt nie ucierpiał, ale to znaczący moment w jego historii. Choć nikt nie odniósł obrażeń, prezydent Bush uważał, że wpłynęło to na jego rolę ojca – podważając jego pouczenia o bezpiecznej jeździe – i wówczas sądził, że kosztowało go to wybory.

Dla wielu osób chwila, gdy wkracza wymiar sprawiedliwości (nawet przy stosunkowo drobnym mandacie), to pobudka, żeby zachować trzeźwość albo przynajmniej uznać, że jest problem. Wiele mówi fakt, że choć prez. George W. Bush miał DUI w 1976 roku, rzucił picie dopiero 10 lat później.

Zamiast tego dla prezydenta Busha dno nastąpiło na rodzinnej kolacji. To nie była batalia prawna i nie działo się publicznie, ale dla byłego prezydenta to był moment, w którym zrozumiał, że picie jest problemem i objawem egoizmu. Żeby naprawdę pojąć skalę tego, warto wiedzieć o 43. prezydencie co następuje.

Były prezydent George W. Bush kochał ojca, uwielbia matkę i darzy żonę Laurę największą miłością, zaufaniem i szacunkiem. Te wartości było widać w charakterze Busha zarówno przed służbą publiczną, jak i długo po niej.

Prez. George W. Bush mówił o krytyce, jaką przyjmował w urzędzie, i o tym, że

„dużo trudniej było być synem prezydenta i patrzeć, jak krytykują mojego tatę, niż być prezydentem… patrzeć, jak fałszywie się go przedstawia, naprawdę bolało.”

Świadomość, jak bardzo George W. Bush dba o rodzinę, sprawia, że jego dno – uświadomienie sobie, że ma problem – nabiera sensu. Prez. Bush pisze,

„Mieliśmy powiedzenie w Zachodnim Teksasie: «Wczoraj wieczorem myślał, że jest dziesiątką, a tak naprawdę był osłem». Lubię żartować, ale alkohol potrafi zamienić ciętą uwagę albo złośliwość w cięcie albo obelgę.”

Na przyjęciu kolacyjnym u rodziców byłego prezydenta George W. Bush wypił za dużo, zwrócił się do atrakcyjnej, bliskiej przyjaciółki rodziców i zapytał: „A jak tam seks po pięćdziesiątce?”. Odpowiedziała na to absolutna cisza i wściekłe spojrzenia matki i żony. Oczywiście następnego dnia przypomniano Bushowi, co powiedział, i poczuł natychmiastowy żal, pytając siebie: «[czy] naprawdę tak chcę prowadzić swoje życie?»

Spotkanie z Billym Grahamem

Choć rodziny Bushów i Grahamów znały się od dziesięcioleci, to w 1985 roku George W. Bush zadał kilka głębokich pytań, które zmieniły sposób, w jaki (były prezydent Bush) patrzył na swoją wiarę w Boga. George W. Bush lubił Biblię, bo wierzył, że

„czytając Biblię, [to] może mnie uczynić lepszym człowiekiem”,

ale Graham wyjaśnił, że choć to szlachetna konsekwencja, nie o to tak naprawdę chodzi. Sensem Biblii był Chrystus, nie ja sam.

To nie tylko zaczęło chwiać i rozplatać «płytką» wiarę, jaką George W. Bush wcześniej miał, ale też uświadomiło mu coś jeszcze głębokiego podczas tego spotkania.

„Kiedy Billy zaczął odpowiadać na pytania… byłem przy trzecim kieliszku wina, po paru piwach przed kolacją. Przesłanie Billy'ego okazało się silniejsze niż alkohol.”

To olśnienie pomogło George'owi W. Bushowi na wielu poziomach. Po pierwsze zrozumiał, że czytał Biblię dla samodoskonalenia, co w pewnym sensie było egoistyczne. Po drugie, choć już był człowiekiem wierzącym, to spotkanie podważyło i zmieniło jego spojrzenie na wiarę i na to, co znaczy być chrześcijaninem. Fakt, że przesłanie o Bogu przebiło się przez pijackie otępienie, miał wyjątkowo trzeźwiący skutek, tak bardzo, że zaczął chodzić na zajęcia biblijne i naprawdę studiować tekst, za którym podążał od 39 lat.

Trzeźwy od 1986 roku

W swoje 40. urodziny były prezydent George W. Bush świętował z żoną i dwojgiem bliskich przyjaciół. Wznieśli toast za zdrowie, szczęście i rodzinę, zapłacili rachunek i zakończyli wieczór. Następnego ranka prez. Bush miał kaca i wyszedł pobiegać, żeby wypocić truciznę z poprzedniej nocy.

Gdy poprzednia noc stawała się coraz wyraźniejsza, wrócił do hotelowego pokoju, żeby powiedzieć żonie: „Już [nigdy] nie napiję się.” Przyznaje, że Laura chyba mu nie uwierzyła, bo składał tę deklarację wcześniej i jej nie dotrzymał, ale wierzył, że tym razem się utrzyma, bo zmiana wyszła z wewnątrz.

W ciągu tygodnia kac stawał się zanikającym wspomnieniem, a «pokusa picia stała się intensywna. Moje ciało pragnęło alkoholu», więc zaczął więcej biegać i zastępować alkohol słodyczami (konkretnie czekoladą). Kiedy żona Laura zobaczyła, że mówi poważnie, coraz bardziej go wspierała, zachęcając, żeby trwał na tej drodze i odpierał ochotę na alkohol. Nic dziwnego, że George W. Bush miewał trudności na imprezach i spotkaniach,

„na początku trudno było patrzeć, jak inni cieszą się koktajlem albo piwem… ale bycie tym trzeźwym facetem pomogło mi zrozumieć, jak bezmyślnie musiałem brzmieć, kiedy piłem. Im więcej czasu mijało, tym bardziej czułem, że rozpęd jest po mojej stronie. Niepicie stało się nawykiem samym w sobie — takim, który chętnie utrzymywałem.”

George W. Bush stał się trzeźwy w 1986 roku, dzień po swoich 40. urodzinach. Nie odrzuca czterech dekad sprzed trzeźwości, przyznaje, że są częścią niego, częścią, która nauczyła go ważnych wartości, zasad i lekcji. Prezydent zobowiązał się jednak, że już nigdy nie sięgnie po alkohol dla rodziny (córek i żony) i przyrzekł nie być egoistą, tylko szukać głębszej wiary.

Były prezydent wciąż pozostaje aktywny, na przykład pisze i maluje, i otwarcie powiedział, że jego życia nie definiuje prezydentura (służył, ale jego czas jeszcze się nie skończył), ale pod wieloma względami jego doświadczenia z alkoholem odbijają się w 8 latach prezydentury – pełnych wzlotów i upadków. Najlepiej widać to w jego własnych słowach, gdy zastanawia się, co według niego znaczyła jego prezydentura albo (potencjalnie) będzie znaczyć w przyszłości:

„Upływ czasu pozwala ostygnąć namiętnościom, wyjaśnić wyniki i porównać uczonym różne podejścia… Dałem z siebie wszystko, żeby napisać o decyzjach, które podjąłem słusznie, o tych, które podjąłem źle, i o tym, co zrobiłbym inaczej, gdybym dostał szansę. W prezydenturze nie ma powtórek. Trzeba robić to, co uważasz za słuszne, i przyjmować konsekwencje.”

Były prezydent George W. Bush może być spolaryzowaną postacią polityczną, ale dla każdego, kto zmaga się z trzeźwością, jest bezsporną inspiracją. Czasem trzeba 40 lat, żeby wejść na właściwą drogę, ale nie ma granicy tego, kim możesz być.

I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Rozpocznij