I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
„Kiedy jestem pijany, się zmieniam. Jestem jedną z tych osób, które się zmieniają… W każdym człowieku, który pije w sposób wyraźnie dla niego szkodliwy, jest coś, co ciągnie do tego chaosu.”
Gdybyś miał zgadnąć autora tego cytatu, pewnie powiedziałbyś «alkoholik». Harry Potter byłby chyba ostatnią osobą, na którą byś wskazał. Tymczasem te słowa należą do brytyjskiego aktora Daniela Radcliffe'a, który w kultowej serii filmowej zagrał młodego czarodzieja Harry'ego Pottera.
Od 2001 roku Daniel Radcliffe jest powszechnie znany. W filmach o Harrym Potterze obserwowaliśmy, jak z chudego 12-latka wyrasta na przystojnego 22-latka. To żaden sekret, że celebryci często zmagają się z problemami związanymi z substancjami. Wszyscy widzieliśmy długą listę aktorów i muzyków z najwyższej półki, którzy zmagali się z jakąś formą takiego problemu, od Robert Downey, Jr. do Amy Winehouse. Większość fanów była jednak w szoku, gdy okazało się, że niewinnie wyglądający Radcliffe też do tej kategorii należy.
Daniel Radcliffe urodził się 23 lipca 1989 roku. Od chwili, gdy nauczył się mówić, było mu pisane zostać aktorem. Zarówno matka Marcia, jak i ojciec Alan sami byli dziecięcymi aktorami i jako dorośli nadal pracowali w branży rozrywkowej. Matka została agentką castingową, a ojciec agentem literackim, który pomagał aktorom zdobywać kontrakty na książki. Mimo że sami byli związani z branżą, oboje sprzeciwiali się temu, żeby młody Radcliffe został aktorem. Ku ich zmartwieniu już w wieku 5 lat powiedział im, że marzy o wielkim ekranie. Rodzice pozwolili mu grać w szkolnych przedstawieniach, ale odradzali mu jakiekolwiek role zawodowe. Ostatecznie pasja młodego Daniela do aktorstwa ich przekonała.
Pierwszy krok Radcliffe'a w zawodowy świat aktorski nastąpił w wieku 10 lat, gdy dostał rolę młodego Davida Copperfielda w adaptacji filmowej BBC One popularnej powieści Charlesa Dickensa pod tym samym tytułem. Wkrótce potem obsadzono go w thrillerze szpiegowskim Krawiec z Panamy u boku Pierce'a Brosnana i Jamie Lee Curtis. Zanim jednak film zdążył wejść na ekrany, zgłosił się do niego producent David Heyman. Heyman był przekonany, że Radcliffe będzie idealnym Harrym Potterem, i nalegał na przesłuchanie. Rodzice byli ostrożni, ale zgodzili się, żeby do niego doszło. Z jednego planowanego przesłuchania zrobiło się osiem miesięcy castingu i Radcliffe ostatecznie dostał rolę Harry'ego Pottera.
Niestety, gdy rodzice dowiedzieli się, że film ma być sześcioczęściową serią i że Radcliffe musiałby na czas zdjęć przeprowadzić się do Los Angeles, stanowczo się sprzeciwili. Nie chcieli, żeby odebrano ich synowi dzieciństwo. Nie mieli pojęcia, jak ogromnym sukcesem okaże się franczyza Harry'ego Pottera. Warner Bros. negocjowało z rodziną Radcliffe i w końcu namówiło ich do podpisania kontraktu na dwa filmy z planem zdjęć w Wielkiej Brytanii. Jak jednak wszyscy wiemy, kontrakt później przedłużono, dzięki czemu Daniel Radcliffe mógł zagrać protagonistę Harry'ego Pottera we wszystkich ośmiu częściach serii.
Po premierze pierwszej części Harry'ego Pottera w 2001 roku, Harry Potter i Kamień Filozoficzny, Radcliffe z dnia na dzień stał się sławny. Zarówno fani powieści o Harrym Potterze, jak i krytycy filmowi na całym świecie chwalili go za rolę osieroconego czarodzieja Harry'ego Pottera. Film zarobił na świecie prawie miliard dolarów. Zaledwie rok później wszedł Harry Potter i Komnata Tajemnic. Był równie dochodowy jak Kamień Filozoficzny i zebrał podobne pochwały. Pozostałe filmy o Harrym Potterze ukazały się w latach 2004–2011: Harry Potter i więzień Azkabanu (2004), Harry Potter i Czara Ognia (2005), Harry Potter i Zakon Feniksa (2007), Harry Potter i Książę Półkrwi (2009), Harry Potter i Insygnia Śmierci: część 1 (2010) oraz Harry Potter i Insygnia Śmierci: część 2 (2011).
To żaden sekret, że Radcliffe lubił nie tylko rolę Harry'ego Pottera, ale też czas spędzany z partnerami z planu, Rupertem Grintem i Emmą Watson. W niezliczonych wywiadach zachwycał się miłością do swojej postaci i całego zespołu stojącego za franczyzą Harry'ego Pottera:
„Staram się jakoś czytać książki po premierze bez uprzedzeń i nie decydować z góry, ale fakt jest taki, że kiedy czytałem szóstą, «Harry Potter i Książę Półkrwi», były tam momenty, przy których myślałem: «Boże, tak bardzo chciałbym to zagrać, bo to jest takie dobre».”
„Myślę, że Harry Potter jest bardzo ważny. Każdej szansy, którą dostanę do końca życia, nie miałbym, gdyby nie Harry Potter. I byłoby szczytem niewdzięczności, gdybym kiedykolwiek był czymkolwiek innym niż dumny z tego, że jestem związany z tymi filmami.”
Choć Radcliffe bardzo otwarcie mówi o swojej wdzięczności za filmy o Harrym Potterze, równie stanowczo podkreśla, że to rozdział, który woli mieć zamknięty. Autorka serii, JK Rowling, musiała nawet obiecać Radcliffe'owi, że nie napisze już więcej książek o Harrym Potterze, żeby Harry Potter i Insygnia Śmierci: część 2 naprawdę zakończyły filmową franczyzę.
Radcliffe przez lata często powtarzał, że bycie Harrym Potterem było niesamowitym doświadczeniem, ale że chciałby spróbować innych możliwości. Cieszy się ze związku z serią, ale ma nadzieję, że z czasem będą go znać jako «Daniela Radcliffe'a, aktora», a nie jako «Daniela Radcliffe'a, faceta, który zagrał Harry'ego Pottera». Po zakończeniu zdjęć do ostatniej części franczyzy Harry'ego Pottera Radcliffe wziął na siebie kilka różnych ról w filmach i na Broadwayu. Zanim jednak mógł odejść od kultowej serii, musiał stawić czoła własnym demonom.
Choć całe nastoletnie życie i wczesną dorosłość spędził w świetle jupiterów, Radcliffe zdołał uniknąć szalonych skandali. Inne nastoletnie gwiazdy, takie jak Lindsay Lohan i Paris Hilton, słynęły z ekscesów napędzanych substancjami. Radcliffe był przeciwieństwem tego. Paparazzi nigdy nie przyłapali go na piciu jako nieletniego i zawsze zachowywał wizerunek «miłego faceta». Do dziś jedyne artykuły o pijanym Danielu znajdziesz przy okazji jego urodzin.
Paparazzi zauważyli Radcliffe'a, jak pijany wraca do domu z rodzicami w nocy po imprezie z okazji 18. urodzin. Część żartowała, że aktor imprezuje z rodzicami, inni komentowali, jak bardzo był pijany. Z drugiej strony były to dopiero jego 18. urodziny, więc mało kto naprawdę martwił się jego piciem. Radcliffe znów trafił na pierwsze strony, gdy w sieci pojawiły się zdjęcia z obchodów 21. urodzin w Petersburgu w Rosji. Choć był bez wątpienia kompletnie wstawiony, wyglądał, jakby dobrze się bawił.
Dziennikarze i paparazzi przyłapali Radcliffe'a pijanego albo na imprezie zaledwie kilka razy, ale jego wybryki nie wzbudziły sygnałów ostrzegawczych. Nikt, kto zna Radcliffe'a osobiście, nigdy publicznie nie powiedział, że ma problem z piciem. Za kulisami działo się jednak znacznie więcej, niż większość ludzi wiedziała.
Daniel Radcliffe podobno przestał pić po raz pierwszy w 2010 roku, po zakończeniu zdjęć do ostatniego filmu o Harrym Potterze. Okazało się, że w kilku scenach ostatnich filmów był albo na kacu, albo wciąż pijany po poprzedniej nocy. Jak sam mówi: „Mogę wskazać wiele scen, w których po prostu mnie nie ma. Martwy wzrok.” Twierdzi, że nigdy nie pił na planie, ale picie zdecydowanie wpływało na jego grę. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego tak mało osób wiedziało o jego nadużywaniu alkoholu, słusznie mówi: „Ludzie z takimi problemami bardzo dobrze potrafią je ukrywać.”
Możesz się zastanawiać, dlaczego ktoś tak bogaty, spełniony i barwny jak Daniel Radcliffe zaczął nadużywać alkoholu. Jako główną przyczynę wskazuje dorastanie w świetle jupiterów:
„W moim przypadku najszybszym sposobem, żeby zapomnieć, że ktoś cię obserwuje, było solidne upicie się. Potem, kiedy już jesteś bardzo pijany, zdajesz sobie sprawę: «O, ludzie patrzą jeszcze bardziej, bo się upijam, więc pewnie powinienem pić więcej, żeby to jeszcze bardziej zignorować».”
Jedno jest pewne: Daniel Radcliffe potrafi się wysłowić. Jego doświadczenie jest tym samym, przez które przechodzi wielu nastoletnich gwiazdorów. Różnica? Wcześnie rozpoznał problem i sam się z niego wyciągnął. W wywiadach Radcliffe przyznawał, że to bliscy przyjaciele i rodzina zauważyli jego nadużywanie alkoholu. Opowiadał, że przy piciu zaliczał urwy pamięci i nie pamiętał, co się działo. Zasypiał i budził się rano z lawiną SMS-ów od znajomych, którzy pytali, czy wszystko w porządku, a on nie pamiętał nic z tamtej nocy. Podobno najbardziej jednak złościła go niemożność zaopiekowania się sobą, gdy wypił za dużo – a wydawało się, że robi to za każdym razem, kiedy pił. Mówił, że stał się osobą, „która potrzebowała opieki”, i że stało się to obciążeniem dla przyjaciół.
Radcliffe po raz pierwszy stał się trzeźwy w wieku 22 lat, w 2010 roku. Niewiele mówił o tym, jak wszedł w trzeźwość, ale nigdy z niej nie robił tajemnicy. Pierwsza próba trwała jednak zaledwie dwa lata. W 2012 roku podobno wyrzucono go z baru w Nowym Jorku za nadmierne picie i bójkę. W 2013 roku dał trzeźwości kolejną szansę i od tamtej pory jest trzeźwy.
W wywiadzie z lutego tego roku Radcliffe przyznał: „Zajęło to kilka lat i kilka prób”, ale że teraz jest trzeźwy i nieustannie wdzięczny.
Radcliffe bez skrępowania mówi o życiu w trzeźwości. Przez lata wielu dziennikarzy pytało go o picie, bo trudno uwierzyć, że słodki, młody Harry Potter mógł mieć problem z alkoholem. Prawda o alkoholizmie, o której często piszemy na tej stronie, jest taka, że on nie wybiera. Możesz mieć za sobą wspaniałe dzieciństwo, nigdy nie brakować ci pieniędzy w dorosłym życiu i być otoczonym/ą wspaniałymi ludźmi. Alkoholizm jest chorobą. Nie obchodzi go twoja rasa, płeć ani status.
Wielu ludzi zastanawia się, jak Daniel Radcliffe „pokonał” problem z piciem. Prawda jest taka, że każdy alkoholik w zdrowieniu jest tylko jednego drinka od tego, żeby znów stać się aktywnym alkoholikiem. Radcliffe doskonale o tym wie. Kiedyś powiedział:
„Choć bardzo chciałbym być osobą, która chodzi na imprezy, wypija parę drinków i dobrze się bawi – u mnie to nie działa. Robię to bardzo nieudolnie. Wolę siedzieć w domu i czytać, wyjść z kimś na kolację, porozmawiać z kimś, kogo kocham, albo z kimś, kto mnie rozśmiesza.”
W innych wywiadach Radcliffe mówił, że trzeźwość sprawiła, że jest bardziej sobą. Przyznał, że używał alkoholu, żeby radzić sobie ze sławą, ale pił też dlatego, że myślał, że to ma go uszczęśliwiać. Pod koniec picia zrozumiał, że i tak jest nieszczęśliwy, nawet po nocach na mieście. Żeby zostać trzeźwym, chodzi na siłownię, na zakupy i czyta książki. Ponowne zakochanie się w czytaniu było jednym z darów trzeźwości, które dostał:
„W nastoletnich latach byłem naprawdę żarłocznym czytelnikiem i to była jedna z rzeczy, które – dziwnie, jako efekt uboczny – picie mi zabrało” – powiedział Radcliffe. „Nie miałem ani potrzeby, ani energii, żeby cokolwiek czytać. I to odzyskałem.”
Od drugiej trzeźwości w 2013 roku Radcliffe zagrał w dziesiątkach filmów, seriali i sztuk – i o wszystkich mówił z otwartą pasją. Wśród nich są Victor Frankenstein (2015), The Gamechangers (2015) i Kaleka z Inishmaan (2013). W postawie Radcliffe'a, w jego spojrzeniu na życie i w rolach na ekranie widać, że trzeźwość naprawdę zmieniła jego życie na lepsze. Jego własnymi słowami, trzeźwość dała mu szansę na życie „bez lęku i strachu, i to jest piękne.”
I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.