I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
Niezależnie od tego, czy byłeś/aś trzeźwy/a od alkoholu, narkotyków, porno czy czegokolwiek pomiędzy, najważniejsze jest to, że kiedyś byłeś/aś trzeźwy/a. Rozpoznałeś/aś problem i szkody, jakie wyrządzał w twoim życiu. Dlatego podjąłeś/aś zobowiązanie, żeby się poprawić; żeby zostać trzeźwym/ą i pozostać trzeźwym/ą. Walczyłeś/aś o swoją trzeźwość. Ale znów piłeś/aś albo znów używałeś/aś, albo jedno i drugie. Krótko mówiąc, miałeś/aś nawrót.
I to jest okropne. Czujesz winę, wstyd, zażenowanie. Może wysłałeś/aś SMS-y, kiedy byłeś/aś pod wpływem, albo dzieliłeś/aś się swoją drogą do trzeźwości i nagle rozumiesz, że trzeba zrobić Reset. To upokarzające i bolesne. Głowa ci pęka, twarz masz mokrą od potu, całe ciało jest lepkie, a żołądek wciąż przypomina, że są tylko dwa sposoby, żeby usunąć tę truciznę z organizmu (i użyje obu).
Ale jesteś tu, teraz, żyjesz i to czytasz, a to stawia cię w dobrej pozycji, żeby pozostać trzeźwym/ą. Przyjrzyjmy się faktom.
Sama statystyka pochodzi z badania przeprowadzonego w 1989 roku – więc trochę nieaktualnego – przez National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism. Mimo to, niezależnie od tego, czy rozmawiasz z terapeutą, chodzisz na spotkania AA lub NA, czy gadasz online, trudno byłoby ci znaleźć kogoś w zdrowieniu, kto nigdy nie miał nawrotu.
Nie jesteś sam/a. Jeśli boisz się stanąć twarzą w twarz z innymi osobami w zdrowieniu, potraktuj to jako szansę na głębszą więź. Co innego mieć nawrót, a co innego podjąć decyzję, żeby znów zostać trzeźwym/ą. Nawrót jest częsty, co nie znaczy, że należy go bagatelizować, ale warto uznać, że zdarza się każdemu, nie tylko tobie, więc się nie poddawaj.
Nasze uzależnienia są kulami. Dlatego masz nawrót nawet wtedy, gdy wszystko szło po twojej myśli. Możesz mieć wszystko: świetną pracę, zdrowe ciało i kochającą rodzinę. Problem w tym, że to nie jest normalne. Nawet jeśli dobrze się z tym czujesz, i tak może ci być nieswojo po prostu dlatego, że jest inaczej. Picie albo branie narkotyków to pokręcony „kocyk bezpieczeństwa”. Przenoszą cię w stan umysłu, który znasz. Nie o to chodzi, że nie potrafisz się kontrolować, tylko o to, że szukałeś/aś czegoś znajomego w dziwnej normalności.
Ta część jest kluczowa i jeśli to pomaga, traktuj „nawrót” jako objaw problemu (a nie jego przyczynę). Podjąłeś/aś decyzję, żeby zostać trzeźwym/ą, z powodu problemów w życiu, które wynikały z używania narkotyków i/lub alkoholu. Nawrót nie rozwiązuje problemu i nie zmienia powodów, dla których chciałeś/aś zostać trzeźwym/ą. Jeśli już, nawrót powinien wzmocnić twoją determinację. Nie obwiniaj się, rozpoznaj błąd i się rozwijaj.
Skoro omówiliśmy już kilka faktów, oto przegląd tego, co możesz zrobić dalej. Oczywiście najważniejsze jest to, żeby zostać trzeźwym/ą, pozostać trzeźwym/ą i zmniejszyć szansę na nawrót. Jesteś w wyjątkowej sytuacji, bo przetrwałeś/aś nawrót – wielu innych nie miało tyle szczęścia. Pierwsza rzecz, którą musisz zrobić, to ocenić, jak poważny był ten nawrót.
Znowu, nie chodzi o bagatelizowanie nawrotu – każdy nawrót powinien skłonić do wewnętrznego rachunku – ale jest istotna różnica między chwilową słabością w weekend a ciągiem w zeszłym tygodniu. Jeśli to to drugie, odwyk może być najlepszą opcją. Zostań czysty/a i połóż fundament pod zdrowy styl życia. Jeśli jednak to to pierwsze, odwyk nie jest złą opcją, ale może nie być konieczny. Kiedy ocenisz, którą drogę wybrać, wykonaj te kroki.
Przestań się katować. Nie wstaniesz, jeśli wciąż sam/a siebie powalasz. Nawrót to błąd, ale ludzki. Błąd jest lekcją, o ile spróbujesz jeszcze raz. Jedyny moment, w którym błąd staje się porażką, to ten, gdy się poddajesz. Przejdźmy przez ten proces razem.
Wstydzenie się siebie prowadzi tylko do samodestrukcyjnych myśli; do przekonania, że „nie zasługujesz na nic dobrego”. Taki sposób myślenia nasila stres i lęk i może sprawić, że odizolujesz się od innych, a to może prowadzić do depresji. Praktykowanie współczucia wobec siebie jest częścią pozostawania trzeźwym/ą.
Kiedyś wierzono, że chiński znak oznaczający „pokusa” to połączenie znaków „niebezpieczeństwo” plus „okazja”. To rozpowszechnione zachodnie nieporozumienie, ale w przypadku nas, osób z uzależnieniami, i tak dobrze pasuje. Kiedy zostajesz trzeźwy/a, śledzisz swoje wyzwalacze (ludzi, których znasz, środowisko, w którym jesteś, i codzienną rutynę), jednak możesz nie przewidzieć wszystkich wyzwalaczy, na które natrafisz.
Pokusa, żeby użyć, to niebezpieczeństwo plus okazja. Na przykład jeśli nagle odezwie się ktoś z dawnych znajomych, żeby spotkać się w barze po 4 miesiącach trzeźwości, dajesz okazję do nawrotu. Możesz kontrolować swoje wyzwalacze, jeśli masz na tyle rozwagi, żeby unikać nieznanych, ale niebezpiecznych sytuacji. Stawiaj zdrowie na pierwszym miejscu; w każdej sytuacji stawiaj na pierwszym miejscu swoją trzeźwość.
Podwój wysiłki, żeby pozostać trzeźwym/ą. Dobra wiadomość jest taka, że skoro już spędziłeś/aś trochę czasu w trzeźwości, masz pojęcie, co na ciebie działa. Na przykład jeśli zauważyłeś/aś, że nie myślisz o narkotykach, kiedy jesteś na siłowni, to spędź więcej czasu na tej bieżni.
Można zrozumieć, że wychodzisz z odwyku i myślisz, że panujesz nad sytuacją, ale jest na to trafna analogia. Uzależnienie jest jak zostawienie odkręconego kranu w łazience i wyjście z domu. Zlew się przelewa, wypełnia łazienkę, leje się korytarzem i schodami, mocząc ściany. Kiedy decydujesz się zostać trzeźwym/ą, zakręcasz kran, ale w domu wciąż są zniszczenia po wodzie. Musisz zerwać schody, zdjąć dywan i wymienić ściany. To jest praca.
I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.