I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
Wychodzenie na trzeźwość jest stresujące. Widzisz, że jest problem i że ten problem negatywnie wpływa na twoje życie, ale w chwili, gdy w głowie pojawia się myśl o rzuceniu, twój mózg jest nastawiony tak, żeby walczyć z tobą na każdym kroku. Łatwiej jest zostać w strefie komfortu, chronić siebie i zostawić wszystko tak, jak jest. Co gorsza, jesteś gotowy/a wmówić sobie: „hej, dotarłeś/aś aż tutaj, kto powiedział, że nie możesz tak ciągnąć jeszcze 20–30 lat?”. Jakby tych uporczywych myśli było mało, dochodzą jeszcze objawy odstawienia alkoholu , z którymi musisz się zmierzyć i które mogą sprawić ci tyle cierpienia, że sięgniesz po drinka, nawet jeśli naprawdę chcesz przestać.
Właśnie dlatego, jeśli chcesz wyjść na trzeźwość, musisz przetrwać odstawienie alkoholu, a potem, żeby zachować trzeźwość, potrzebujesz 30 dni.
Wychodzenie na trzeźwość oznacza mozolne przebrnięcie przez odstawienie. Objawy odstawienia bardzo się różnią w zależności od osoby: od twojej kondycji, tolerancji, liczby lat picia oraz od tego, jak często i jak mocno pijesz. Mając to na uwadze, oceń, ile pomocy potrzebujesz, żeby wyjść na trzeźwość. Jeśli uważasz, że przez ostatnie 10 lat twoje picie było ciężkie, rozważ pomoc medyczną albo ośrodek rehabilitacyjny, żeby złagodzić część bardziej bolesnych objawów odstawienia. Poza tym niektóre skutki uboczne mogą zagrażać życiu, więc nie warto ryzykować śmierci, skoro można było dostać pomoc. Z kolei jeśli masz umiarkowane uzależnienie i chcesz przejść trzeźwość na czystej sile woli, musisz przetrwać początkowe etapy odstawienia.
Dni 1–3 będą najtrudniejsze. W tym czasie objawy odstawienia są najcięższe. Pulsujący ból głowy, ospałość, mdłości i suche odruchy wymiotne oraz brak snu. Wydaje się to niekończące. Jeśli masz system wsparcia, skorzystaj z niego. Jeśli nie, odwołaj plany albo weź zwolnienie. Daj ciału ten czas na detoks.
U większości osób do 4. dnia, objawy fizyczne ustępują i jesteś w stanie funkcjonować na trzeźwo – po raz pierwszy od dawna. I właśnie to sprawia, że wychodzenie na trzeźwość tak bardzo różni się od jej zachowania. Wyjście na trzeźwość to sprint, ale pozostanie przy niej to maraton. Na szczęście około 30. dnia zwykle dostrzegasz kilka rzeczy, które pomagają ci zachować trzeźwość.
Zachowywanie trzeźwości nie jest koniecznie łatwiejsze ani trudniejsze niż wychodzenie na trzeźwość. To inna próba, bo może się zmieniać z tygodnia na tydzień, nie mówiąc o dniu na dzień. Mimo to im dłużej zostajesz przy trzeźwości, tym zwykle łatwiej jest ją zachować. Zaczynasz rozpoznawać wzorce i zachowania swojego dawnego ja oraz sytuacje, których wcześniej nie dostrzegałeś/aś. Na przykład...
Na drodze do trzeźwości przyjdzie moment, w którym zajrzysz do portfela (albo popatrzysz na konto bankowe) i nagle zauważysz, jak dużo udało ci się odłożyć przez ostatnie tygodnie. Kiedy jesteś pijany/a, raczej nie myślisz o wszystkich wydatkach, bo nie chodzi tylko o pieniądze na alkohol, ale też o pieniądze, żeby ten alkohol zdobyć. Sam dojazd Uberem do baru i z powrotem może sporo kosztować, ale bez tych kursów szybko zobaczysz sporo oszczędności.
Alkohol zaburza rytm dobowy i pomaga ci odpaść (zamiast „przespać noc”). Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważysz w trzeźwości, jest to, że sen znacznie się poprawia i ogólnie masz więcej energii. Część tego też wiąże się ze snem. Alkohol rozluźnia ciało (w tym język), a to może prowadzić do duszności, chrapania, a nawet zadławienia. Kiedy jesteś trzeźwy/a, nie musisz się martwić o zadławienie: gardło zostaje otwarte, a mózg dostaje dużo tlenu, więc sen jest spokojniejszy i cichszy.
Każdy zna „piwny brzuszek”. Bez wzdęć wywołanych alkoholem szybko zrzucasz sporo wagi. Ta utrata wagi też może pomagać w lepszym śnie. Skóra odzyskuje trochę blasku i szybciej się goi (trądzik często znika). Poprawia się też zdolność skupienia, co zwykle pomaga osobom w zdrowieniu być bardziej produktywnymi w pracy i lepiej słuchać w rozmowach.
Poza tym, nawet jeśli nie budzisz się codziennie z kacem, alkohol szkodzi snu i sprawia, że i tak jesteś otępiały/a, niezależnie od tego, ile piłeś/aś. To znaczy, że zaczynasz naprawdę lepiej spać i czujesz się bardziej przytomny/a umysłowo.
Wiele osób czuje lęk i pije na spotkaniach, żeby ten lęk ukoić. Ponieważ picie jest jednak tak powszechnie akceptowane, gdy próbujesz wyjść na trzeźwość, może ci się wydawać, że cały świat jest przeciwko tobie. Kiedy jednak jesteś trzeźwy/a od tygodnia, możesz spojrzeć na picie z dystansu i w 9 na 10 przypadków zauważasz:
Picie nie wpływa na rozmowę.
Ludzie nie zauważają, że nie pijesz – każdy jest we własnej bańce.
Ogólnie ludzie też nie wyglądają na to, jakby czerpali z picia przyjemność.
Właśnie ten trzeci punkt jest jednym z najbardziej olśniewających. Ludzie raczej lubią ideę picia: poczucie otępienia, rozluźnienia i fałszywą brawurę potrzebną, żeby przetrwać każdą niezręczną sytuację. Kiedy jednak przestajesz pić, zdajesz sobie sprawę, że inni też raczej nie dostają z tego tego, czego chcą. Idea jest lepsza niż samo picie.
Nie tylko masz więcej godzin w ciągu dnia, ale przy refleksji zaczynasz widzieć, gdzie ten czas wcześniej znikał. Jeśli czujesz, że masz samokontrolę, idź do baru i nic nie zamawiaj do picia. Sam w sobie to nudne i niczym nieciekawe miejsce. W domu, bez rutynowego mieszania sobie drinka i odcinania się, zdajesz sobie sprawę, że masz godziny do zagospodarowania. Ostatecznie trzeźwość daje ci dar czasu.
To nie jest łatwe, ale przetrwaj odstawienie, żeby wyjść na trzeźwość, a potem korzyści z trzeźwości pomogą ci zachować ją na długo. Jest powód, dla którego społeczność trzeźwych osób tak głośno mówi o trzeźwości i o tym, że nigdy nie chce wracać. To może boleć bardzo głęboko, a mózg będzie cię przekonywał, że twój problem nie jest aż taki zły, ale kiedy przejdziesz fizyczny ból detoksu alkoholu z organizmu, każdy dzień spędzony w trzeźwości będzie wzmacniał twój cel.
I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.