I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
Uzależnienie od narkotyków lub alkoholu (albo obu) to jedno z najtrudniejszych – naprawdę paraliżujących – zaburzeń, przez które może przejść człowiek. Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś: „to tak, jakbym miał dubeltówkę w ustach, palec na spuście i smakowało mi żelazo z lufy.” Uzależnienia się nie pokonuje, żyje się z nim, nawet w zdrowieniu. Walczysz z nim codziennie. Jedno to zostać czystym/ą i trzeźwym/ą, a coś innego — pozostać trzeźwym/ą. Niezależnie od tego, jak patrzysz na uzależnienie (choroba, zaburzenie, pyszna dubeltówka), nie ma lekarstwa, jest tylko leczenie.
Osoby uzależnione od narkotyków i alkoholu zwykle nie szukają pomocy, dopóki nie zrozumieją, że nie dadzą rady same. Dlatego wielu przyjaciół i bliskich zmusza ukochaną osobę do odwyku albo ośrodka leczenia uzależnień, żeby została czysta i trzeźwa.
Odwyk to zwykle pierwszy krok do zdrowienia, bo osoby uzależnione od narkotyków i alkoholu dostają tam wsparcie medyczne, żeby przetrwać odstawienie. Kiedy jednak fizyczne skutki nadużywania narkotyków i alkoholu opadną, naprawdę zaczyna się trwały, wyczerpujący, długoterminowy proces zdrowienia. W ośrodkach leczenia zwykle oznacza to terapię albo poradnictwo, żeby zrozumieć, dlaczego narkotyki i alkohol w ogóle stały się problemem. Jednocześnie wprowadza się nowe nawyki, które pomagają osobom w zdrowieniu budować zdrowszy, wolny od narkotyków styl życia. Żeby zacząć być czystym/ą i trzeźwym/ą, ważne jest, żeby zrozumieć, jak uzależnienie wpływa na człowieka (psychicznie i fizycznie).
Zwykle jeśli ktoś ma zależność od narkotyków i alkoholu, ma też tolerancję. Ktoś, kto ma tolerancję na narkotyki i alkohol, niekoniecznie jest jednak zależny od substancji.
Obecnie uzależnienie uznaje się za zaburzenie. Częściowo to rozróżnienie wynika z psychologicznego wpływu uzależnienia. Na przykład jeśli ktoś ma przewlekły ból i dostaje na receptę narkotyczny lek przeciwbólowy, prawdopodobnie rozwinie fizyczną zależność od opioidu — a także fizyczną tolerancję na ten lek. Taka osoba nie wpisuje się w kategorię „uzależniony/a”.
Ktoś, kto naprawdę jest uzależniony od substancji, ma psychologiczną i bardzo często fizyczną potrzebę zażywania narkotyku; ktoś, kto pragnie substancji, żeby przetrwać dzień, i bez niej czuje fizyczne mdłości (albo nawet ból); ktoś, kto odczuwa głód tak, jak ktoś umierający z głodu. To objawy osoby uzależnionej.
Osoba uzależniona może uzależnić się fizycznie od narkotyku, którego używa – zwykle dzieje się tak przy takich substancjach jak heroina, metamfetaminaalbo opiaty. Objawy odstawienia mają szeroki zakres — od łagodnych po zagrażające życiu. Odstawienie może zacząć się od bólu głowy i mdłości, a skończyć na halucynacjach, a nawet drgawkach. W takich przypadkach osoba uzależniona może rozumieć, co musi zrobić, żeby zostać czystym/ą i trzeźwym/ą, ale fizycznie nie jest w stanie — nie bez pomocy.
Ludzie zwykle uzależniają się fizycznie od substancji, bo wiele narkotyków podnosi naturalny poziom dopaminy i endorfin. Innymi słowy, kiedy twoje zwykłe „dobre samopoczucie” zostaje podbite przez nadużywanie substancji, to zwykłe „dobre samopoczucie” zaczyna w porównaniu wydawać się złe. Dlatego kiedy jesteś trzeźwy/a i naprawdę „czujesz się źle”, jest to mniej więcej dziesięć razy gorsze niż byłoby inaczej.
Osoby uzależnione fizycznie zmagają się z odstawieniem, bo narkotyki sprawiają, że organizm produkuje nadmiar naturalnie występujących substancji chemicznych. W efekcie, gdy nadużywanie substancji się kończy, produkcja tych substancji wyraźnie spada — choć tak naprawdę wraca tylko do normy — i organizm nie wie, jak prawidłowo funkcjonować. Myśli, że „głoduje” na te substancje, choć dostaje ich normalną ilość. To jeden z wielu powodów, dla których trudno zostać czystym/ą i trzeźwym/ą, gdy jesteś fizycznie uzależniony/a od substancji.
Osoba uzależniona może uzależnić się nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Wiele osób cierpi na uzależnienie psychiczne, gdy umysł został tak przeprogramowany, że czują, iż potrzebują stymulantu, żeby przetrwać dzień, albo uspokajającego działania alkoholu, żeby radzić sobie z presją.
Niezależnie od tego, czy ktoś rozwinął fizyczną zależność od narkotyku, czy odczuwa silny głód, kolejnym krokiem dla większości osób uzależnionych jest ośrodek leczenia. Zwykle to ośrodki stacjonarne, w których pobyt trwa od tygodnia do 90 dni (albo dłużej). Te miejsca nie przypominają sterylnego szpitala ani stereotypowo zaniedbanego domu opieki. Jeśli już, te ośrodki odwykowe najbardziej przypominają luksusowy resort. To bezpieczne przestrzenie, w których można dojść do siebie po spustoszeniu, jakie sieje uzależnienie.
Wyszkolony personel medyczny jest na miejscu cały czas i specjalizuje się w leczeniu uzależnień. Najlepiej widać to w pierwszych dniach w ośrodku, które pomagają złagodzić ból osób przechodzących odstawienie. Proces „detoksu” łagodzi ból odstawienia i opanowuje objawy (zarówno łagodne, jak i ciężkie).
Kiedy pierwszy etap się kończy i pacjent jest czysty/a i trzeźwy/a, może zacząć się kolejna faza zdrowienia. W większości przypadków oznacza to spotkania z doradcą albo terapeutą i odkrywanie źródła problemu albo tego, co sprawiło, że człowiek w ogóle sięgnął po narkotyki i alkohol. To leczenie może trwać długo po przewidzianym czasie odwyku. Może przejść w tryb ambulatoryjny i stać się częścią długofalowego planu, żeby pozostać trzeźwym/ą.
„Kolejny krok jest zawsze najtrudniejszy.”
Po ośrodku kolejny krok bywa najtrudniejszy: pozostać trzeźwym/ą samodzielnie. Jest kilka rzeczy, których możesz się spodziewać po wyjściu z odwyku:
30 dni to nie całe życie. Na odwyku możesz zostać czysty/a i trzeźwy/a i nie poczuć ani jednego głodu, żeby znowu wziąć narkotyki, ale to kontrolowane i nowe środowisko. To miejsce, które twój mózg kojzy z byciem czystym, a nie z braniem. Kiedy wracasz do społeczeństwa, nawet w innym mieście, czeka cię zupełnie inna kultura, a z nią lawina wyzwalaczy.
Głód przyjdzie. To niesprawiedliwe, ale głód cię dopadnie. Świadomie albo nie, w codziennym życiu wydarzy się coś, co wywoła w twoim mózgu silne wspomnienie tego, jak było, gdy byłeś/aś na haju albo pijany/a. Wspomnienie będzie tak silne, że nawet jeśli jesteś w dobrym miejscu w życiu, przypomni ci o uzależnieniu, a mózg będzie próbował cię przekonać, że tym razem dasz radę lepiej (spojler: nie dasz). Spodziewaj się głodu i przygotuj się, żeby radzić sobie z nim w zdrowy sposób.
Nie jesteś sam/a. Najważniejsze, żebyś pamiętał/a, że nie jesteś sam/a. Nadużywanie substancji i alkoholizm bardzo izolują. Wiele osób wychodzi z odwyku zniechęconych tym, jak daleką drogę wciąż mają przed sobą (całe życie). Niektórzy wychodzą szczęśliwi, ale to szybko może zblednąć — zwłaszcza jeśli nie uznajesz każdego dnia, w którym jesteś czysty/a i trzeźwy/a, za osiągnięcie; zwłaszcza jeśli nie masz systemu wsparcia, który to doceni. Nie jesteś sam/a. Jedną z dodatkowych korzyści ośrodków leczenia jest to, że wychodzisz z pewnym poczuciem wspólnoty. Dla niektórych to już połowa powodu, dla którego zaczynają też chodzić na mityngi. Niezależnie od tego, czy to twoi rówieśnicy, przyjaciele, czy rodzina, nie zapominaj, że są ludzie, którym zależy i którzy chcą świętować twoje osiągnięcia. Możesz nawet pobrać aplikację i codziennie dostawać zachętę, żeby pozostać czystym/ą i trzeźwym/ą.
Jesteśmy w tym razem i przyznanie, że jest problem, to pierwsza rzecz, którą musisz zrobić. Nie czekaj na osobisty albo finansowy kryzys — rozpoznaj problem i sięgnij po pomoc.
I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.