I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Rozpocznij
Typ taki: „Yooo, przestań nazywać je zachciankami.”

Przestań nazywać je zachciankami

Ostatnio zaktualizowano: 12 sierpnia 2026

Możesz nazywać to zaburzeniem, chorobą albo wyborem. Ostatecznie nie ma dla mnie znaczenia, bo osobom bez uzależnienia i tak jest niemal niemożliwe zrozumieć, jak to jest być uzależnionym od czegoś, od czegokolwiek. Albo to masz, albo nie. I choć są dobrzy ludzie – mądrzejsi, niż ja kiedykolwiek będę – którzy prowadzą badania i ogrom prac naukowych na ten temat, z tego, co widziałem, bardzo niewielu z nich samych cierpi na uzależnienie. Jeśli nigdy nie czułeś/aś potrzeby, żeby dalej pić, nie wiesz, jak to jest przestać pić.

„Zachcianki” to mylące słowo na to, co zachcianki robią

Myślę, że określenie „zachcianki” ponosi częściową winę za wiele błędnych wyobrażeń na temat osób uzależnionych. Ludzie słyszą „zachcianki” i łączą to z jedzeniem. Myślą o zachciankach jak o sytuacji, gdy przechodzą obok lodziarni i czują zapach rożków waflowych. Nagle mają ochotę na lody, ale to tylko bierne uchwycenie krótkiej uwagi. To nie gryzie ich aż do kości.

Są tacy, którzy posuwają analogię do jedzenia o krok dalej i porównują to do czegoś nieco bardziej złowrogiego. „Jeśli w trzeźwości masz zachcianki, to jak bycie hangry, prawda? Brzuch pusty, obsługa w restauracji jest wolna, jesteś zmęczony/a, rozdrażniony/a i jedziesz na oparach, a myślisz tylko o tym, żeby włożyć coś do żołądka.” To bliższe, ale dalekie od zachcianek uzależnienia. Bycie hangry to wciąż krótkotrwałe uczucie; powolne wrzenie. Zachcianki nie są powolne. Są długie, spontaniczne i uporczywe.

Głodowanie to najbliższe jedzeniu określenie tego, czym jest zachcianka. I nie wiesz, czym jest „głodowanie”, dopóki naprawdę nie doświadczyłeś/aś głodu. To tak, jakbyś widział/a, jak twoja klepsydra się opróżnia, a ty jesteś zdesperowany/a i spanikowany/a, modlisz się, masz nadzieję i targujesz o cokolwiek, co zaspokoi twój głód. Wszystko, na co patrzysz, jest w myślach ważone i oceniane. Da się to zjeść? Da się tym przybliżyć do jedzenia? Stajesz się tropicielem niczym Sherlock Holmes, błyskawicznie odczytując scenerię: trzy puszki w śmieciach, punkt recyklingu dwa bloki dalej, między nimi 7 koszy, można uzbierać parę dolarów, zastawić kurtkę i zdążyć na autobus o 8:30 do sklepu monopolowego. To wyczyn i za każdym razem, gdy życzę sobie tych umiejętności w trzeźwości, przypominam sobie, że miałem je tylko z rozpaczy, nie z pasji.

Wolę w ogóle odpuścić analogie do jedzenia i mówię ludziom, że „zachcianki” sprawiają, że czuję się, jakbym tonął. Świat wokół ciebie może płonąć, możesz nawet nie mieć kończyny albo mieć wstrząśnienie mózgu, ale nic z tego się nie liczy, musisz złapać powietrze.

Choć wszystkie te porównania ocierają się o to, jak czuje się zachcianka, tak naprawdę nie oddają, jak do niej dochodzi ani dlaczego. Najgorsze w tym, jak mocno słowo „zachcianka” jest związane z jedzeniem, jest to, że większość z nas ma kontrolę nad tym, co je. I nie jest trudno znaleźć tanie jedzenie. Więc niezależnie od tego, jakiego obrazu związanego z jedzeniem użyją (głodowanie, bycie hangry, impulsywne powąchanie), wszystko sprowadza się do kwestii kontroli. Jedzenie nie jest daleko, więc to twoja wina, że nie zjadłeś/aś śniadania i postanowiłeś/aś iść do restauracji w godzinach szczytu.

Ale dzięki stosunkowo niedawnemu spopularyzowaniu pewnego zjawiska wreszcie mam sposób, żeby opisać, jak pojawia się zachcianka i impuls, żeby odpowiedzieć na to wezwanie.

Syndrom fantomowych wibracji i osoby uzależnione

Właśnie wtedy wreszcie to znalazłem. Coś, z czym większość ludzi dzisiaj potrafi się utożsamić, zrozumieć i czego doświadcza – i to wszystko dzięki smartfonom: syndrom fantomowych wibracji. Osoby uzależnione, osoby w zdrowieniu i osoby bez uzależnienia zdają się wiedzieć, jak to się czuje. Przy tym wszystkim jest coś, co znalazłem i co pomaga ludziom zrozumieć, jak czuje się uzależnienie. Ludzie nie znają przyczyny, ale podejrzewa się, że powód jest dwojaki:

  1. Nadużywanie telefonu

  2. Oczekiwania prowadzące do błędnie interpretowanych bodźców zmysłowych

Po pierwsze, nadużywanie telefonu jest oczywiste, bo wszyscy zdajemy się to robić. Istnieją badania nad syndromem fantomowych wibracji, które wykazały, że ludzie mogą tego doświadczać już miesiąc po tym, jak zaczną nosić przy sobie telefon.

Druga część jest równie fascynująca. Jeśli spodziewasz się, że zadzwoni osoba, z którą masz randkę, że oddzwonią po rozmowie o pracę albo że dojdzie paczka, twój mózg źle zinterpretuje subtelne wrażenia jako wibrację telefonu. Ludzie robią to niezależnie od tego, czy mają przy sobie telefon, a potem dochodzi jeszcze panika: „gdzie jest mój telefon?!”. Właśnie to. Dla osób bez uzależnienia tak właśnie pojawia się zachcianka.

Możesz robić cokolwiek. Możesz wyprowadzać psa, grać w grę, robić zakupy, prowadzić, wędrować, malować – cokolwiek – i nagle dopadnie cię zachcianka. Nie chcesz jej ulec, ale tak samo jak ręka sama strzela do kieszeni, żeby sprawdzić, czy telefon naprawdę dzwoni, robisz to nieświadomie. Musisz sprawdzić.

Znajomym bez uzależnienia mówię, żeby spędzili dzień bez telefonu i przypominali sobie, że go nie mają, zanim impulsywnie po niego sięgną. Bez wyjątku łapią, o co chodzi. Nawet tych nielicznych, którzy podjęli rękawicę, łapię na sięganiu po telefon, gdy ktoś pyta o drogę albo gdy siadamy na lunch. To nieświadome i może się zdarzyć w każdej chwili, mimo że wiesz, że nie masz telefonu.

I znowu: tak to się pojawia, a nie jak to się czuje – choć panika niektórych osób, gdy zdają sobie sprawę, że nie mają telefonu, może być bliska.

To wreszcie działa, gdy próbuję opisać zachcianki osobom bez uzależnienia. I wreszcie ucina tego zabójcę rozmowy od tego jednego dupka, który mówi: „Łatwo jest czegoś 'nie' robić. Nie chcę skakać ze spadochronem, więc tego nie robię.” Jeśli za każdym razem, gdy poczujesz fantomową wibrację, nagle ogarniałaby cię panika i głód, będziesz mieć dobre pojęcie, jak czują się zachcianki osoby uzależnionej.

I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Rozpocznij