I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Rozpocznij
Uzależnienie od kokainy

Uzależnienie od kokainy

Ostatnio zaktualizowano: 12 sierpnia 2026

Co to jest kokaina?

Kokaina to stymulant, który zapobiega recyklingowi dopaminy w mózgu. Kiedy dopamina jest uwalniana, zajmuje niewielką przestrzeń między synapsami, dając ci haj. Rzadko jednak trwa to długo, bo potem pojawia się białko i usuwa dopaminę, żeby została poddana recyklingowi do późniejszego użycia. Weź na przykład powab pachnącego posiłku. Uwalnia się dopamina, tworząc przyjemne wrażenie, ale to wrażenie zanika, gdy dopamina jest poddawana recyklingowi albo usuwana, przez co ta nagroda – albo natychmiastowa gratyfikacja – blednie. Kokaina sprawia, że białka nie mogą poddawać dopaminy recyklingowi. Nie tylko nadal przyciąga cię pachnący zapach jedzenia, ale wrażenie się nasila. Ponieważ dopamina nie jest poddawana recyklingowi, zamiast jednej cząsteczki unoszącej się między dwiema synapsami masz teraz dwie; potem trzy; potem cztery… i tak dalej.

Jeśli posiłek pachnie dobrze, pachnie coraz lepiej. To właśnie utrzymuje to wzmożone poczucie czujności i euforii.

Co jest w kokainie?

W najczystszej postaci kokaina jest alkaloidem, naturalnie występującym związkiem chemicznym, wytwarzanym przez roślinę koka (Erythroxylon coca) z Ameryki Południowej.

Jednak w Stanach Zjednoczonych kokaina to nielegalny narkotyk uliczny, który występuje w różnych formach: pigułka, woda, proszek, kamienie itd. Cięta kokaina może być nasączona:

  • Sodą oczyszczoną

  • Talkiem

  • Solą

  • Proszkiem do prania

  • Kwasem borowym

  • Środkami znieczulającymi miejscowo (prokaina, tetrakaina itd.)

  • Heroiną

Głównym powodem dodawania wielu z tych substancji jest zwiększenie zysków i obniżenie kosztów, bo takie rzeczy jak soda oczyszczona i talk są bardzo łatwo (i tanio) dostępne. Niektóre z nich mają jednak dodatkową zaletę wydłużania działania narkotyku, a inne mogą sprawić, że narkotyk uzależnia jeszcze bardziej.

Alternatywne nazwy kokainy

  • Koks

  • C

  • Blow

  • Śnieg

  • Proszek

  • Kamień

  • Crack

Historia kokainy

Kokaina istnieje od tysięcy lat i była używana jako część rytuału religijnego przez wiele rdzennych ludów Ameryki Południowej. Kokainę wytwarzały liście rośliny koka, a podczas ceremonii ludzie żuli te liście, żeby dodać sobie energii i siły.

Pod koniec XV wieku i w XVI wieku, gdy Hiszpanie zaczęli kolonizować Ameryki. Poznali roślinę koka, jej działanie i to, jak działała w połączeniu z tytoniem. Prawie natychmiast Hiszpanie zalegalizowali roślinę i obłożyli ją podatkiem.

Kokainę stosowały następnie obie kultury przy operacjach, leczeniu, a nawet żeby wyostrzyć zmysły przed polowaniem lub bitwą.

Kokaina, jaką znamy dziś, powstała dopiero w połowie XIX wieku. Częściowo wynikało to z braku wiedzy i technologii – nie potrafiono wyodrębnić alkaloidu z liścia – ale głównie z tego, że jedynym sposobem transportu rośliny do Europy – gdzie byli czołowi naukowcy – był statek. Choć próbki przetrwały rejs, wiele z nich uległo degradacji, zanim dotarły do Europy.

Friedrich Gaedcke po raz pierwszy wyizolował alkaloid kokainy w 1855 roku. Nazwał go „erythroxyline”. Zidentyfikował ten składnik, ale nie potrafił go łatwo wyodrębnić.

Jednak to inny Friedrich (Friedrich Wöhler) przyczynił się do tego, że kokaina stała się tym, czym jest dziś. Wöhler zlecił przywiezienie liści koki z Ameryki Południowej koledze naukowcowi z ekspedycji Novara i faktycznie otrzymał wielką skrzynię pełną roślin koka. Wöhler przekazał wiele z nich jednemu ze swoich doktorantów, Albertowi Neimannowi. Neimann zdołał wyizolować (i nazwać) kokainę, wyodrębniając ją z rośliny koka i udoskonalając metodę Gaedckego. Niemann dokonał tego w 1859 roku, opublikował pracę On a New Organic Base in the Coca Leaves w 1860 roku i dzięki temu zdobył doktorat. Rok później, w 1861, Neimann zmarł podczas dalszych badań nad iperytem siarkowym – najwyraźniej od wdychania gazu.

Następnie w 1898 roku Richard Willstätter przeprowadził pierwszą syntezę biomimetyczną kokainy.

Eksperymentalne stosowanie kokainy

Równolegle z wyodrębnianiem kokainy prowadzono też eksperymenty z jej użyciem, żeby zaobserwować skutki uboczne.

W 1879 roku Vassili von Anrep przeprowadził kilka eksperymentów pokazujących znieczulające właściwości kokainy. Zwłaszcza na żabach przygotował eksperyment, w którym zanurzał jedną łapę w roztworze soli, a drugą w roztworze soli z kokainą, żeby sprawdzić, czy działają inaczej. Podgrzał wodę i łapa z kokainą zdawała się odczuwać osłabiony efekt albo nie odczuwać go wcale (w porównaniu z drugą łapą). Ten efekt zdrętwienia potwierdził się, gdy Anrep zauważył, że po wstrzyknięciu kokainy w nogę dany obszar nie czuje bólu (na przykład ukłucia szpilką).

Współpracownik Sigmunda Freuda, Karl Koller, jest znany z eksperymentu z kokainą z 1884 roku, w którym naniósł roztwór kokainy na jedno ze swoich oczu, a następnie kłuł je szpilkami. Znał jej zdolność do znieczulania tkanek, ale dostrzegł potencjał, bo do tego momentu operacje oka były niezwykle trudne z powodu naturalnych odruchów ciała. Nawet inne leki, takie jak morfina, nie potrafiły zatrzymać mimowolnych ruchów. To, że kokaina znieczulała tkankę wokół oka, miało ogromne znaczenie.

Ten trend poszukiwania zastosowań medycznych trwał długo w XX wieku, bo kokainę nadal używano do znieczulenia przy różnych schorzeniach.

Rekreacyjne używanie kokainy

Wiele osób zna historię Coca-Coli i to, że oryginalna receptura zawierała szczyptę liści koki – aż do 1906 roku – ale Coca-Cola bynajmniej nie była pierwsza. Wina musiały konkurować i wiele z nich rozpoczęło kokową sensację, dodając nawet 6 mg kokainy na uncję wina.

Sigmund Freud zachęcał też ludzi, żeby zamiast tego używali kokainy, publikując dokument, w którym pisał, że kokaina sprawia, że ludzie czują się normalnie i szczęśliwie, w przeciwieństwie do ponurego i przygnębionego nastroju po alkoholu. Freud najwyraźniej wspierał ten pomysł, wyraźnie stwierdzając, że pomaga w produktywności bez poczucia zmęczenia.

Najstarszy i największy amerykański producent farmaceutyczny, Parke-Davis, sprzedawał kokainę publicznie w różnych formach. W reklamie posunął się nawet do stwierdzenia, że: „zastąpi pożywienie, tchórza uczyni odważnym, milczącego elokwentnym, a cierpiącego niewrażliwym na ból.” Parke-Davis Company, 1885

Jeden z ich produktów zawierał nawet roztwór kokainy, kompletny ze strzykawką, żeby kupujący mógł wstrzyknąć go sobie prosto do żył.

Tymczasem w kulturze popularnej Sir Arthur Conan Doyle – autor Sherlocka Holmesa – kazał bohaterowi (Holmesowi) zażywać kokainę, żeby pozbyć się nudy. Mogło to też pogłębić podziały klasowe, bo tabakierki stały się oznaką bogactwa i pozycji.

Używanie kokainy dzisiaj

Kokaina jest nadal nielegalna i rzadko używana w placówkach medycznych, ale forma rekreacyjna jest szczególnie rozpowszechniona. W 2005 roku szacowano, że kokaina to branża warta 70 miliardów dolarów rocznie. Dla porównania, to przebija Starbucks.

Kokaina jest niezwykle popularna i należy do nielicznych narkotyków używanych we wszystkich warstwach społecznych. Niezależnie od tego, czy ktoś żyje w dzielnicy o niskich dochodach, w klasie średniej czy wyższej, używanie kokainy jest dość równomierne.

Jedną z szczególnie trudnych rzeczy związanych z kokainą w dzisiejszej gospodarce jest jednak to, o ile jest dziś bardziej niebezpieczna. Kokainę często tnie się innymi dodatkami albo narkotykami, żeby dać inny haj. To może zmienić skutki uboczne z po prostu negatywnych w katastrofalne.

Źródła

I Am Sober to darmowa aplikacja, która pomoże Ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Rozpocznij